W tym roku na naszej szkolnej scenie zamiast do Betlejem, przenieśliśmy się do... naszych własnych domów. Pokazaliśmy codzienność, która łączy pokolenia – od dziecięcej beztroski, przez wyzwania dorosłych, aż po spokój seniorów.
Udowodniliśmy, że przy wigilijnym stole wszyscy mówimy tym samym językiem. Całość dopełnił nasz niesamowity chór, którego wykonania kolęd były idealnym tłem dla tych wzruszających rozmów.
Wielkie brawa dla młodych aktorów za dojrzałość i dla chóru za muzyczną magię! To była piękna lekcja szacunku.